Chiński absolwent oskarżony o bycie meksykańskim 'królem fentanylu'

Źródło zdjęcia, BBC / Secretary Omar Harfuch of Mexico's Security and Citizen Protection
- Autor, Shawn Yuan
- Stanowisko, BBC Global China Unit
- Relacja z, Culiacán, Meksyk
- Data publikacji
- Czas czytania: 9 min
„Brat Wang był bardzo ważny. Był numerem jeden," mówi Enrique, uśmiechając się porozumiewawczo.
Enrique (imię zmienione) przedstawia się jako wysoko postawiony członek kartelu Sinaloa, jednej z najpotężniejszych organizacji przestępczych na świecie.
Na obrzeżach stolicy stanu Sinaloa, Culiacán, w zaparkowanym samochodzie, wyjaśnia, jak składniki do produkcji śmiercionośnego fentanylu są transportowane tysiące kilometrów, z chińskich fabryk do laboratoriów w Meksyku.
Członkowie kartelu twierdzą, że to właśnie Brat Wang stworzył ten łańcuch dostaw. W przestępczym półświatku 39-letni obywatel Chin, Zhang Zhidong, znany jest jako „król fentanylu". Według amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości został aresztowany w Meksyku w 2024 roku. Później w spektakularny sposób uciekł, jednak ponownie go schwytano i w 2025 roku wydano Stanom Zjednoczonym.
Fentanyl to syntetyczny opioid około 50 razy silniejszy od heroiny. Każdego roku zabija dziesiątki tysięcy ludzi, głównie w USA. Dawka wielkości zaledwie kilku ziaren soli może być śmiertelna.
Prezydent USA Donald Trump określił handlarzy fentanylem mianem „narkoterrorystów", a sam fentanyl i jego prekursory uznał za broń masowego rażenia. Handel tym narkotykiem wykorzystał również jako uzasadnienie dla nałożenia ceł na Chiny, Meksyk i Kanadę.

Źródło zdjęcia, Amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic via Reuters
Gdy Zhang stanął przed sądem w Nowym Jorku w 2025 roku, ówczesny zastępca prokuratora generalnego USA Todd Blanche określił go jako „jednego z najniebezpieczniejszych przemytników na świecie".
Oskarżył go również o „kierowanie globalnym przedsięwzięciem, które dostarczało do Stanów Zjednoczonych ogromne ilości kokainy, fentanylu i metamfetaminy" oraz o pranie „milionów dolarów pochodzących z handlu narkotykami".
Zhang nie przyznał się do winy i oczekuje na proces. Skontaktowaliśmy się z jego prawnikiem, który odmówił komentarza ze względu na toczące się postępowanie.
Członkowie kartelu oraz byli współpracownicy zgodzili się jednak porozmawiać z BBC. Zaoferowali rzadki wgląd w to, jak – ich zdaniem – Zhang, absolwent najbardziej prestiżowego uniwersytetu w Chinach, miał stać się kluczowym ogniwem łączącym chińskich producentów chemikaliów z meksykańskimi laboratoriami produkującymi narkotyki.
Kim jest Zhang?

Źródło zdjęcia, Rząd Meksyku
Zhang Zhidong ukończył w 2010 r. Uniwersytet Pekiński, jedną z najbardziej prestiżowych uczelni w Chinach, gdzie zdobył dyplom z filologii hiszpańskiej. Rok później wyjechał do Meksyku, gdzie podjął pracę w chińskiej firmie zajmującej się wydobyciem rudy żelaza. Szybko awansował na wyższe stanowisko.
Osoby, które znały go w tamtym czasie, wspominają go jako zdolnego młodego profesjonalistę, zafascynowanego życiem za granicą.
„Potrafił negocjować z ludźmi, był bardzo zaradny i umiał odnaleźć się w każdych warunkach," mówi Alex (imię zmienione), który studiował na tej samej uczelni i później pracował z Zhangiem w tej samej firmie górniczej w Meksyku.
Jak wspomina, Zhang biegle mówił po hiszpańsku, dobrze znał język ulicy i potrafił rozmawiać praktycznie z każdym – choć zawsze z wyraźnym pekińskim akcentem.
Alex twierdzi, że prowadzenie interesów w Meksyku często wymagało kontaktów ze światem przestępczym, w tym z kartelami narkotykowymi, które mają wpływy na dużej części terytorium kraju. Jego zdaniem Zhang potrafił nawiązywać relacje z każdym, kto odgrywał istotną rolę na miejscu – zarówno w oficjalnych strukturach, jak i poza nimi.

Źródło zdjęcia, Alex
Według Alexa Zhangowi podobała się właśnie ta strona życia w Meksyku. Opisuje go jako człowieka, którego pociągało ryzyko i brawura.
Wspomina, jak Zhang rozbił samochód swojego szefa i nie wydawał się szczególnie przejęty konsekwencjami. Opowiada też, jak pewnej nocy wywiózł go za miasto, by strzelać z pistoletów do znaków drogowych przy opustoszałej autostradzie.
W 2013 r. firma górnicza, w której pracowali, upadła. Alex wrócił do Chin, a Zhang pozostał w Meksyku.
Jak twierdzi Alex, rok lub dwa lata później Zhang zaczął publikować wiadomości na grupie absolwentów filologii hiszpańskiej Uniwersytetu Pekińskiego w komunikatorze WeChat, oferując wymianę dolarów po korzystnych kursach. Alex uważa, że mógł zajmować się praniem pieniędzy.
Enrique - członek kartelu - twierdzi, że Zhang zaangażował się również w handel narkotykami. W dokumentach sądowych w Stanach Zjednoczonych oskarżono go o kierowanie „rozległą organizacją zajmującą się handlem narkotykami i praniem pieniędzy" od czerwca 2016 r.
Enrique uważa, że Zhang wszedł w związek z krewną jednego z przywódców kartelu, co – jego zdaniem – pomogło mu zbliżyć się do ścisłego kręgu osób kierujących organizacją.
Łańcuch dostaw
Inny członek kartelu, Luis (imię zmienione), wspomina upalne popołudnie w 2019 roku. Jego przełożeni polecili mu zabezpieczać spotkanie, na którym Zhang miał zaprezentować swoją ofertę.
Według Luisa chodziło o prekursory narkotykowe – substancje wykorzystywane do produkcji fentanylu.
Luis uważa, że to właśnie Zhang zapoznał kartel z fentanylem i odegrał kluczową rolę w uruchomieniu tego segmentu działalności grupy.

Źródło zdjęcia, Reuters / Claudia Daut
Luis mówi, że wkrótce sam został kucharzem fentanylu, czyli osobą produkującą narkotyk w nielegalnym laboratorium.
Twierdzi, że na własne oczy widział śmierć co najmniej pięciu innych osób zajmujących się produkcją fentanylu. Jego zdaniem doszło do niej dlatego, że niebezpieczne substancje przedostawały się przez szczeliny w ich odzieży ochronnej.
„Czasami ludzie po prostu tracą przytomność i musimy wynosić ich z pomieszczenia," mówi.
Enrique opisuje, że zamówienia na prekursory narkotykowe były składane u Zhanga, który – jak twierdzi – wykorzystywał swoje kontakty w Chinach do pozyskiwania potrzebnych substancji.
Według Enrique składniki były następnie transportowane drogą lotniczą lub morską do Meksyku. Jego sieć miała później rozprowadzać je do osób produkujących fentanyl, takich jak Luis, pracujących w nielegalnych laboratoriach w stanie Sinaloa.
Zapytany, czy czuje się winny z powodu udziału w działalności, która przyczynia się do śmierci wielu ludzi, Enrique odpowiada, że jeden z jego krewnych zmarł po przedawkowaniu fentanylu.
„To porusza sumienie" mówi, po czym dodaje: „Praca to praca, a my nie znamy innego sposobu na zarabianie na życie".
Na podobne pytanie Luis odpowiada, że kiedyś próbował zrezygnować z pracy w laboratorium, ale jego przełożony powiedział mu, że alternatywą jest udział w zbrojnych patrolach.
„Powiedział mi: zakładasz kamizelkę, bierzesz sprzęt i idziesz walczyć. Albo to, albo praca przy produkcji," mówi.
Według meksykańskich służb bezpieczeństwa Zhang kierował nielegalną działalnością obejmującą Ameryki, Europę, Chiny i Japonię.

Źródło zdjęcia, Angela Weiss / AFP via Getty Images
Victoria Dittmar, badaczka z organizacji InSight Crime, od lat analizuje przepływ prekursorów narkotykowych do Meksyku. Jej zdaniem pośrednicy – a taką rolę, według śledczych, miał odgrywać Zhang – zajmują kluczowe miejsce pomiędzy producentami chemikaliów a kartelami narkotykowymi.
Jak podkreśla, osoby o tak rozległych kontaktach, jakie miał mieć Zhang, są „dość wyjątkowe" i stanowią „kluczowe ogniwo łańcucha dostaw".
„Był pośrednikiem łączącym meksykańskie organizacje zajmujące się handlem narkotykami z chińskimi dostawcami prekursorów chemicznych," mówi Dittmar. Dodaje, że jest to środowisko, w którym osobom z zewnątrz bardzo trudno się odnaleźć.
„Miał również bardzo silną pozycję w Stanach Zjednoczonych," mówi. „Nieczęsto spotyka się jedną osobę, która potrafi połączyć trzy regiony świata".
Według meksykańskich władz Zhang miał odpowiadać za eksport i dystrybucję ponad 1000 kilogramów kokainy, 1800 kilogramów fentanylu oraz 600 kilogramów metamfetaminy.
Śledczy zarzucają mu również obrót środkami pochodzącymi z handlu narkotykami o wartości przekraczającej 150 milionów dolarów rocznie, czyli ok. 568 milionów złotych.

Źródło zdjęcia, Prokuratura Generalna Meksyku
W komunikacie prasowym opublikowanym w 2025 r. Departament Sprawiedliwości USA przedstawił szczegóły aktu oskarżenia przeciwko Zhangowi.
Oprócz zarzutów związanych z handlem narkotykami śledczy oskarżyli go o rekrutowanie osób do zakładania rachunków bankowych w imieniu ponad 100 fasadowych firm.
Według amerykańskich władz osoby te miały odbierać gotówkę w różnych miejscach na terenie Stanów Zjednoczonych, wpłacać ją na konta podstawionych spółek, a następnie przelewać środki na inne rachunki, aby umożliwić pranie pieniędzy poza granicami USA.
Na drugim końcu domniemanego procederu Zhanga były Chiny. Z raportu Departamentu Stanu USA z 2025 r. wynika, że kraj ten należy do największych na świecie producentów i eksporterów prekursorów wykorzystywanych do produkcji syntetycznych narkotyków.
Raport podkreśla, że chiński przemysł chemiczny jest ogromny i obejmuje około 160 tysięcy przedsiębiorstw. Mimo prób władz, by zwiększyć kontrolę nad sektorem, nadzór nad nim jest niewystarczający pod względem zasobów kadrowych i technicznych.
Ambasada Chin w Waszyngtonie przekazała BBC, że Chiny są „jednym z najbardziej stanowczych państw na świecie, jeśli chodzi o walkę z narkotykami".
Przedstawiciele ambasady przypomnieli, że w 2019 r. wszystkie substancje związane z fentanylem zostały objęte ścisłą kontrolą państwa. Nie zostały jednak całkowicie zakazane, ponieważ część z nich znajduje legalne zastosowanie w różnych gałęziach przemysłu.
Ambasada podkreśliła również, że „szeroko zakrojona i intensywna" współpraca Chin i Stanów Zjednoczonych w zwalczaniu handlu narkotykami przyniosła „bardzo wymierne rezultaty".
Ucieczka i aresztowanie

Źródło zdjęcia, Secretary Omar Harfuch of Mexico's Security and Citizen Protection
Domniemany udział Zhanga w handlu narkotykami dobiegł nagłego końca, gdy 31 października 2024 r. zatrzymano go w Meksyku.
Sędzia podjął kontrowersyjną decyzję o umieszczeniu go w areszcie domowym. Zhangowi udało się jednak zbiec – według doniesień przez otwór wykuty w ścianie – i prywatnym odrzutowcem przedostać się najpierw na Kubę, a następnie do Rosji.
Rosyjscy funkcjonariusze graniczni wykryli jednak sfałszowane dokumenty, którymi się posługiwał. W rezultacie został odesłany na Kubę, skąd przekazano go z powrotem do Meksyku. Następnie został poddany ekstradycji do Stanów Zjednoczonych.
Jego zatrzymanie odbiło się szerokim echem na całym świecie. Duże poruszenie wywołało także wśród absolwentów Uniwersytetu Pekińskiego, gdzie Zhang studiował filologię hiszpańską.
„Wszyscy o tym mówili," wspomina Alex.
„To była niezwykle szokująca historia. Jest prawdopodobnie jednym z najbardziej znanych absolwentów Uniwersytetu Pekińskiego".
'Gra w kotka i myszkę'
W Culiacán członkowie kartelu twierdzą, że nieobecność Zhanga była odczuwalna natychmiast.
Luis mówi, że zdobycie prekursorów narkotykowych stało się „naprawdę trudne".
„Zabrali tego człowieka i wszystko się skomplikowało," mówi Enrique. Jego zdaniem Zhang był „tym, który miał kontakty" w Chinach, a kartele musiały „zacząć od zera i budować nowy szlak dostaw".
Mniej więcej w tym samym czasie amerykańska Agencja do Walki z Narkotykami (DEA) odnotowała spadek czystości fentanylu. Według agencji było to zgodne z sygnałami wskazującymi, że wielu producentów fentanylu w Meksyku ma trudności z pozyskaniem niektórych kluczowych prekursorów narkotykowych.
Jednak zakłócenia w łańcuchach dostaw narkotyków zwykle mają charakter przejściowy. Dittmar określa tę sytuację mianem „nieustannej gry w kotka i myszkę".
Jej badania pokazują, że gdy z rynku znikają pośrednicy lub gdy władze obejmują kontrolą kluczowe substancje chemiczne, producenci fentanylu szybko się dostosowują – znajdują zamienniki i opracowują nowe metody produkcji.
Zastąpić można także osoby pełniące ważne role w łańcuchu dostaw – nawet jeśli mają tak rozległe kontakty, jakie zdaniem rozmówców BBC miał Zhang.
Enrique twierdzi, że pojawił się już potencjalny następca, również pochodzący z Chin. Dodaje, że nie może powiedzieć nic więcej „ze względów bezpieczeństwa".
Inny członek kartelu, który określa się jako koordynatora odpowiedzialnego za transport ludzi i towarów, mówi, że choć „to wszystko zaczęło się od [Brata Wanga]", przekazane przez niego kontakty pozwalają kontynuować działalność.
„Jeśli jego już nie ma, ktoś inny zajmie jego miejsce," mówi. „Ten biznes się nie zatrzyma."
Dodatkowy reportaż: Ruth Evans i Miguel Angel Vega
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Nicole Frydrych






